Kolega elektryk

Mam kolegę, który od najmłodszych lat parał się lutowaniem kabli. Trafił do technikum o profilu elektronicznym i choć nigdy nie poszedł na studia, ma obecnie dobrą pracę w Danii.
Pamiętam dzień, w którym zdobył zawód elektryka i tłumaczył mi wynikające z tego faktu profity. Gdy usłyszałem, ile ludzie płacą za pomiary elektryczne, czy usługi w rodzaju przesunięcia gniazdka, zacząłem mu mocno zazdrościć. Sam bujałem wówczas nieco w obłokach i wybierając kierunek studiów zdecydowałem się na filozofie, co w zestawieniu ze skończeniem liceum ogólnokształcącego nie dawało mi żadnego zawodu, na który na rynku pracy byłoby zapotrzebowanie.
Po filozofii skończyłem jeszcze pedagogikę, mając nadzieję, że w końcu w polskich szkołach zagoszczą lekcje etyki. Nic z tego – zacząłem pracować na infolinii i mocno żałować swojego ówczesnego lenistwa intelektualnego – pomiary elektryczne na pewno nie leżały powyżej moich możliwości.

Kilka fraz, dzięki którym znajdziesz naszego bloga:
przemysł
alergia
konstrukcje stalowe
przemysł spożywczy